Cyberatak co kilka minut. Dlaczego mała i średnia firma nie powinna czekać na pierwszy incydent?
Prawie 40% małych i średnich firm w Polsce zauważa, że coraz częściej padają ofiarą ataków hakerskich. W wielu przypadkach do wywołania poważnego kryzysu wystarczy zwykły e-mail z ukrytym linkiem, który po kliknięciu blokuje pracownikom dostęp do firmowych plików. Skoro zagrożenie jest tak realne, warto od razu wdrożyć podstawowe mechanizmy obronne. Dowiedz się, jak to zrobić.
Dlaczego mniejsze firmy stały się wygodnym celem cyberprzestępców?
Przestępcy internetowi najchętniej uderzają w sektor małych i średnich przedsiębiorstw, ponieważ w takich organizacjach zazwyczaj brakuje całodobowych dyżurów oraz zaawansowanego monitoringu. Skoro nikt nie analizuje logów w nocy, intruz potrafi wejść do sieci całkowicie niezauważony.
Potwierdza to raport Warty, wskazując, że aż 40% mniejszych firm zgłasza w ostatnim czasie wzrost liczby incydentów. Atakujący chętnie wykorzystują tego typu luki, uderzając bezpośrednio w przestarzałe i nieaktualizowane systemy. Sytuację pogarsza fakt, że właściciele bardzo często zrzucają cały ciężar IT na jednego „informatyka od wszystkiego". Niestety nawet najlepszy specjalista nie jest w stanie fizycznie przeglądać wszystkich alertów w czasie rzeczywistym.
Co dzieje się w pierwszych godzinach po ataku?
Jeśli firma straci kontrolę nad swoją siecią, praca jest w zasadzie całkowicie sparaliżowana. Wystarczy sobie wyobrazić, że nagle przestaje działać firmowa poczta, a system ERP z niewiadomych przyczyn odrzuca logowania. Chwilę później z internetu całkowicie znika sklep online. Nagłe odcięcie od bazy klientów wywołuje w biurze kompletny chaos komunikacyjny, zwłaszcza gdy nikt nie wie, do kogo właściwie zgłosić awarię.
Gdy systemy odmawiają posłuszeństwa, zatrzymuje się też produkcja. W efekcie firma przestaje realizować zamówienia, zniecierpliwieni klienci odchodzą do konkurencji, a koszty przestoju rosną z każdą godziną.
Czego ubezpieczenie cybernetyczne po prostu nie zrobi?
Zarządy spółek bardzo często wykupują polisę cybernetyczną i zakładają, że w ten sposób całkowicie zamknęły temat bezpieczeństwa IT. Czy tak jest w rzeczywistości? Nie do końca.
Pieniądze z odszkodowania pokryją wprawdzie straty finansowe po ataku, ale nie pokażą, co faktycznie dzieje się wewnątrz firmowej infrastruktury. Sama umowa z ubezpieczycielem przecież nie wyśle ostrzeżenia o nietypowym logowaniu ani tym bardziej nie odłączy zainfekowanego komputera od reszty sieci. Nie przywróci też zaszyfrowanych plików, jeżeli nikt wcześniej nie przetestował, czy z firmowego backupu w ogóle da się cokolwiek odzyskać.
Czytaj więcej: Jak zwiększyć cyberbezpieczeństwo w firmie i organizacji?
Pakiet odporności wdrożony przed incydentem - co na początek?
Każda organizacja powinna przygotować aktywny plan obrony przed atakami. Na szczęście nie trzeba od razu budować ogromnego działu informatycznego. Na początek wystarczy wdrożyć kilka sprawdzonych rozwiązań:
- wieloskładnikowe uwierzytelnianie (MFA) - żeby chronić proces logowania każdego pracownika;
- niemodyfikowalny backup - trzymany poza główną siecią, by ocalić pliki przed zaszyfrowaniem;
- systemy klasy EDR lub XDR - śledzące nietypowe zachowania na urządzeniach i natychmiast blokujące zagrożenia;
- zewnętrzny monitoring SOC - analizujący podejrzane alerty według jasnej procedury obsługi zgłoszeń (SIRP).
Więcej dowiesz się z naszych artykułów: EDR i XDR kontra antywirus - jak zaawansowane systemy chronią urządzenia? oraz Backup danych - czym jest, po co go robić i dlaczego reguła 3-2-1 to przeszłość?
Od czego zacząć łatanie firmowej sieci?
Najlepiej wdrażać nowe standardy bezpieczeństwa informatycznego w firmie etapami. Zanim organizacja zainwestuje w zaawansowane narzędzia, warto zacząć od krótkiego rekonesansu i sprawdzić, co odsłania firmowa sieć.
Na początek w zupełności wystarczy przetestować odtwarzanie danych z kopii zapasowych oraz dokładnie przeskanować systemy w poszukiwaniu luk. Potem przyjdzie czas na uruchomienie całodobowego monitoringu. Aby ułatwić sobie zadanie, możesz skorzystać z darmowego raportu bezpieczeństwa EXEA. Dzięki niemu od razu zobaczysz, które słabe punkty styku z internetem należy załatać najszybciej.
Czytaj więcej: Czym jest Security Operations Center (SOC) i ile kosztuje?
Ataki wspierane sztuczną inteligencją potrafią dziś w zaledwie kilka sekund ominąć standardowe programy antywirusowe. Dlatego lepiej nie czekać, aż na biurowych monitorach nagle wyświetli się żądanie okupu.
Sprawdź, co Twoja firma pokazuje światu i które systemy trzeba zabezpieczyć w pierwszej kolejności.
Źródło








